Kwestia transportu jest jedną z najważniejszych podczas planowania samodzielnego zwiedzania Tajlandii. Pomiędzy miastami, wyspami, czy też poszczególnymi punktami turystycznymi, z łatwością przemieścimy się środkami publicznego transportu, tj. koleją, autobusem czy promem, lub też wybierając tanie loty krajowe. Schody zaczynają się, kiedy zamarzy się nam pojechać do sąsiedniej wioski na wyspie, czy też świątyni na wzgórzu za miastem. Jak się tam dostać? Opcje są zasadniczo dwie — albo wynajmujemy lokalną taksówkę lub tuk-tuka i to w obie strony — albo dojeżdżamy tam na własną rękę skuterem.

Dlaczego warto wypożyczyć skuter i zwiedzać samodzielnie?

O ile poruszanie się taksówkami jest komfortowe i wygodne, o tyle na pewno znacznie droższe i czasami uciążliwe, kiedy np. nie uda nam się żadnej znaleźć, cena przejazdu jest ewidentnie zawyżona, czy też utkniemy w korku na dobre godziny.

Nie jesteśmy jednak na to skazani — wynajem skutera na cały dzień to tutaj naprawdę tania sprawa. Z jego pomocą dojedziemy praktycznie wszędzie i zyskamy niezależność, dzięki której zbliżymy się do prawdziwej Tajlandii. Skuter jest bowiem podstawowym środkiem transportu w tym kraju i na ulicach zobaczycie ich zdecydowanie więcej niż samochodów. Do tego warto dodać, że ruch pieszy wśród Tajów praktycznie nie istnieje i nawet małe odległości wolą oni pokonać skuterem, zamiast przejść piechotą. Nie ma więc lepszego sposobu na lokalne zwiedzanie, niż postępować właśnie tak, jak miejscowi.

Czy międzynarodowe prawo jazdy jest potrzebne, aby prowadzić skuter w Tajlandii?

Wybierając się do Tajlandii, dużo można przeczytać o tym, że aby móc legalnie prowadzić tam skuter, potrzebne będzie międzynarodowe prawo jazdy. Jest jednak jeden problem. Aby międzynarodowego prawo jazdy było ważne, musimy mieć na nim pieczątkę z kategorią A. O ile w Polsce kategoria B wystarczy, aby prowadzić nawet motocykl z silnikami o pojemności do 125 cm3, czyli również skuter, o tyle w kraju Tajów, w przypadku kontroli, brak pieczątki z kategorią A w międzynarodowym prawie jazdy będzie podstawą do wystawienia mandatu. Jeżeli więc już wyrabiamy taki dokument, (należy to zrobić przed wyjazdem w urzędzie miasta), warto dowiedzieć się, co musimy zrobić, by uzyskać pieczątkę kategorii A lub AM w naszym międzynarodowym prawie jazdy.

A jak to wygląda w praktyce? Czyli słów parę o łapówkarstwie

Schemat wygląda mniej więcej tak, załóżmy, że jedziemy skuterem zgodnie z przepisami, nie przekraczamy prędkości i mamy kask na głowie, a mimo to łapie nas policja. W pierwszej kolejności będą chcieli sprawdzić, czy mamy międzynarodowe prawo jazdy — jeżeli nawet je mamy, to prawdopodobnie brakuje nam pieczątki kategorii A. Nie myślcie jednak, że obecność pieczątki rozwiąże sprawę, policja będzie dalej szukać powodu, dla którego można ściągnąć z turysty trochę grosza i taki właśnie cel ma ich łapanka. Sami Tajowie wcale prawa jazdy na skuter wyrabiać nie muszą, a często zobaczyć można nawet 8-letnie dzieci jeżdżące samodzielnie skuterem po ruchliwej drodze. Także międzynarodowe prawo jazdy może czasami się przydać w pertraktacjach z policją, ale jeżeli nie będziemy go mieli, wystarczy, że zapłacimy łapówkę rzędu 500 bahtów (ok. 50 zł) i po sprawie możemy jechać dalej. Warto jednak postarać się o odpowiedni dokument potwierdzający uprawnienia do jazdy, żeby w razie stłuczki nie dać ubezpieczycielowi powodu do niewypłacenia odszkodowania.

Ile kosztuje wynajem skutera?

Cena za dzień wynajmu skutera, (liczony jako 24 godziny od chwili jego wypożyczenia), waha się w Tajlandii od 100 do 250 bahtów, (czyli najtaniej już od ok. 10 zł), w zależności od miejsca i tego, na ile dni go potrzebujemy. Skuter tańszy będzie w dużych miastach i miejscach mniej turystycznych, droższy zaś na wyspach i w kurortach, takich jak w prowincji Krabi czy na półwyspie Phuket, jedno jest pewne, jeżeli planujemy wynająć skuter na więcej dni, zawsze warto się targować.

Zanim wyruszymy, czyli na co zwrócić uwagę przy wypożyczaniu skutera w Tajlandii?

Wypożyczalni skuterów w Tajlandii jest wyjątkowo dużo i każda z nich stosuje różne praktyki wobec swoich klientów. W jednej będziemy musieli zostawić paszport pod zastaw, a w drugiej wystarczy określona suma gotówki np. 4 000 bahtów. Zostawianie paszportu w wypożyczalni jest ryzykowne z tego względu, że stanowi on nasz najważniejszy dokument za granicą i w razie stłuczki, jeżeli nie będziemy w stanie zwrócić skutera do wypożyczalni, bo np. wylądujemy w szpitalu, właściciel może nie chcieć nam go zwrócić. Dlatego, o ile to możliwe, lepiej zostawić pod zastaw gotówkę lub inny dokument.

O czym jeszcze warto pamiętać?

Koniecznie zróbmy zdjęcia skutera przed wypożyczalnią, jeżeli widnieją na nim jakieś braki lub otarcia — w razie wątpliwości nie będziemy później osądzeni o ich spowodowanie. Zanim odejdziemy i zapłacimy, warto też zrobić próbną rundę przed wypożyczalnią, by sprawdzić, czy wszystko działa i ile jest benzyny. Nie zapominajmy również o poproszeniu właściciela o kaski. Na jednym skuterze spokojnie zabiorą się dwie osoby.

Czy poruszanie się skuterem po Tajlandii jest bezpieczne?

Styl jazdy Tajów jest nieco inny od tego, do czego przywykliśmy w Polsce. Na ulicach jest znacznie większy ruch, dlatego często trzeba będzie lawirować skuterem w korku, wyprzedzając większe pojazdy. O ile jazda po wyspie czy w mniejszej miejscowości nie powinna nikomu sprawić problemu, o tyle w większych miastach zaleca się jeździć tylko wprawnym kierowcom. Wypadki z udziałem turystów niestety się zdarzają, często jednak są one wynikiem zbyt lekceważącego podejścia do prowadzenia pojazdu, tj. jeżdżenia po pijaku lub z zawrotną prędkością. Jeżeli będziemy jeździć ostrożnie i zgodnie z naszymi umiejętnościami, ryzyko nie powinno być większe niż gdzie indziej. Tajowie to dobrzy kierowcy, a umiejętność poruszania się skuterem zdają się wchłaniać wraz z mlekiem matki. Pierwszą przygodę z jazdą skuterem warto zacząć w spokojniejszym miejscu, żeby oswoić się z lewostronnym ruchem jazdy.