Tajlandia to kraj, w którym wyjątkowo trudno robi się pamiątki… ponieważ przywieźć chciałoby się dosłownie wszystko. Niezliczone przekąski i słodycze, kolorowe ubrania, naturalne kosmetyki, tani sprzęt elektroniczny, naczynia z kokosa, a przede wszystkim — aromatyczne tajskie przyprawy, to tylko niektóre z dóbr, które będą upominać się o miejsce w naszym bagażu powrotnym z Tajlandii. Co warto przywieźć sobie na pamiątkę, a z czego możemy spokojnie zrezygnować?

Zacznijmy od tego, gdzie kupować?

Jako że zdecydowana większość odwiedzających Tajlandię turystów zaczyna i kończy swoją przygodę z tym krajem właśnie w Bangkoku, miasto to w naturalny sposób staje się najlepszym punktem do robienia zakupów. Przyjemność tą najlepiej zostawić sobie na koniec wyjazdu, aby niepotrzebnie nie wozić ze sobą zbędnych kilogramów. 

Gdzie kupować pamiątki w Bangkoku? Dobrym pomysłem będzie wycieczka na największy targ weekendowy w stolicy — Chatuchak. Bez problemu kupimy tam wszelkie typowo tajskie upominki, przyprawy, ubrania, wyroby rzemieślnicze, biżuterię, orientalne dekoracje, śpiewające ptaki i wiele innych rzeczy, o których nawet nam się nie śniło.

Drugim, mniej oczywistym miejscem na zakup pamiątek w Tajlandii, jest Chinatown w Bangkoku, słynące ze swojego kupieckiego charakteru i niepowtarzalnej atmosfery — wystarczy wybrać się na spacer główną ulicą Yaowarat, a nieskończone morze straganów, z bardziej lub mniej oryginalnymi wyrobami, będziemy mieli w zasięgu ręki.

Jeżeli natomiast w trakcie naszego pobytu w Tajlandii będziemy mieli okazję odwiedzić Chiang Mai na północy kraju, po pamiątki koniecznie zajrzyjmy na nocny targ, który rozstawia się na głównej ulicy starego miasto w każdą niedzielę wieczorem — znajdziemy tam mnóstwo oryginalnych wyrobów, a w szczególności ubrań i biżuterii, które wyszły spod ręki lokalnych tajskich artystów i rzemieślników.

1. Przyprawy

Koniecznie poszukajmy nie tylko tych sproszkowanych, jak cynamon, imbir i kurkuma, ale też, np. pasty z tamaryndowca używanej do przyrządzania słynnego tajskiego Pad Thai, czy aromatycznej pasty curry, która ma zupełnie inny smak, niż dobrze nam znane curry w proszku. Jeżeli natomiast zależy nam na zakupie świeżej tajskiej włoszczyzny, tj. korzenia galangalu, liści kafiru, papryczki chilli i trawy cytrynowej, koniecznie wybierzmy się na jeden z wszędobylskich, lokalnych bazarów, gdzie kupują sami Tajowie — takie przyprawy będą nie tylko lepszej jakości, ale i znacznie tańsze, niż ich odpowiedniki skierowane specjalnie do turystów.

2. Ubrania od tajskich projektantów

O ile w Bangkoku na każdym kroku kupimy fatalnej jakości spodnie w słonie, a także podróbki znanych marek ubraniowych, o wiele ciekawiej będzie wesprzeć lokalnych projektantów i przywieźć jako pamiątkę ozdobioną na tajską modłę sukienkę czy koszulę wykonaną z dobrej jakości materiału. Takie ubrania znajdziemy na słynnym Chatuchaku, na nocnym targu w Chiang Mai, a także w wielu innych miejscach w całej Tajlandii.

3. Maść tygrysia

Magiczny tajski lek na całe zło — maść tygrysia w wersji chłodzącej ma biały kolor i stanowi świetne remedium na ugryzienia po komarach, a w wersji z kamforą jest pomarańczowa i fantastycznie rozgrzewa — można z powodzeniem stosować ją na bóle mięśni, a także podczas przeziębienia.

4. Naturalne kosmetyki

Chociaż dość łatwo pomylić je z pełnymi chemii podróbkami dla turystów, (w końcu wszystkie napisy są po tajsku!), na pewno warto poszukać prawdziwego tłoczonego na zimno oleju kokosowego do ciała, chłodzącego żelu aloesowego, mgiełki o zapachu trawy cytrynowej, naturalnego mydła czy olejku do masażu.

5. Kadzidełka

Tajlandia słynie z produkcji kadzideł, co z resztą nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem — wystarczy spojrzeć na ilości tych pachnących pałeczek codziennie zapalanych przez Tajów przed każdym napotkanym posągiem Buddy, świątynią, domkiem dla duchów czy Świętym Drzewem Figowym.

6. Hamak

Czyli symbol tajskiego podejścia do życia — na wszystko starczy czasu i żadna sprawa nie jest warta tego, aby się spieszyć — lepiej poczekać bujając się w hamaku, a problem sam się rozwiąże. Poza tym, do wyboru mamy przeróżne, wielobarwne, wzorzyste modele, które po powrocie do Polski będą przez cały rok w miły sposób przypominać nam o rajskich wakacjach.

7. Biżuterię i wyroby ze skóry od lokalnych artystów i rzemieślników

Odwiedzając nocny market w Chiang Mai, a także wieczorne targowisko w Pai czy inne lokalne markety na lądzie i wyspach Tajlandii, nieraz możemy być zaskoczeni, jak kreatywnym narodem są Tajowie. Ogromna ilość osób zajmuje się tu struganiem w drewnie, malowaniem na płótnie, wytwarzaniem skórzanych portfeli, pasków i toreb, a także innymi formami rzemiosła. Wiele z tych przedmiotów to niepowtarzalne małe dzieła sztuki, które kupimy za naprawdę nieduże pieniądze w stosunku do trudu włożonego w ich wykonanie.

8. Suszone owoce

Smak soczystego tajskiego ananasa, melona, mango, dragon fruit, kiwi, banana i kokosa, a także słynnego duriana, zabierzemy ze sobą do domu pod postacią powszechnie lubianych przez Tajów suszonych owoców. Do wyboru mamy owocowe chipsy albo klasyczne suszone owoce, kandyzowane lub naturalnie słodkie. Nawet jeżeli na co dzień nie przepadamy za takimi przysmakami, warto dać im drugą szansę właśnie w Tajlandii — suszone mango czy banan to prawdziwy rarytas.

9. Chusty i inne wyroby z jedwabiu

Mało osób wie, że Tajlandia to również kraj słynący ze światowej klasy jedwabnictwa. Na przestrzeni wieków to właśnie z tego kraju kupcy zwozili jedwab do europy. Dzisiaj reminiscencją dawnych czasów są liczne sklepy oferujące wysokiej jakości wyroby z jedwabiu, a także popularne wśród turystów jedwabne chusty, dostępne do nabycia na co drugim tajskim bazarku, jak można się domyślać — w nieco gorszej jakości, niż te ze sklepu.

10. Dekoracje i akcesoria z orzecha kokosa

Ręcznie malowane miseczki, doniczki, lampki, podstawki i talerzyki to tylko nieliczne z przykładowych przedmiotów wykonywanych z  ulubionego przez Tajów materiału – łupiny kokosa. Warto poszukać takich, które są robione przez lokalnych artystów, a przez to niepowtarzalne i wyjątkowe.

A czego nie przywozić z Tajlandii?

Przede wszystkim tego, co jest zabronione, czyli fragmentów rafy koralowej, znalezionych na plaży muszelek i żywych zwierząt. Planując, co zabierzemy ze sobą z powrotem, warto wziąć pod uwagę, że chociaż w Tajlandii rynek pamiątek jest bardzo dobrze rozwinięty i kupić można praktycznie wszystko, to wiele z oferowanych turystom przedmiotów jest wykonanych byle jak, z niskiej jakości materiałów — po to tylko, aby napędzać impulsywne i nieprzemyślane zakupy. Zastanówmy się więc, czy jedna z setek identycznych koszulek w słonie, które rozpadną się po paru praniach albo podróbka czapki adidasa, rzeczywiście jest tym, co chcemy przywieźć z tego kolorowego i wciąż bogatego w lokalne rzemiosło kraju.